W 107. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości mieszkańcy gminy Wola Krzysztoporska połączeni biało-czerwoną flagą przypomnieli, jak ważne są wolność i wspólnota.
Wola Krzysztoporska rozpoczęła świętowanie na sportowo – od XIII Biegu Niepodległości, w którym wzięło udział ponad 200 uczestników (o nim więcej na https://www.wola-krzysztoporska.pl/xiii-bieg-niepodleglosci-w-woli-krzysztoporskiej/).
Popołudniowe, oficjalne uroczystości poprzedziła msza święta w intencji Ojczyzny w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Woli Krzysztoporskiej. Później niepodległościowy korowód mieszkańców przeszedł pod Urząd Gminy, niosąc biało-czerwoną flagę. A poprowadziła go orkiestra dęta z Gomulina i druhowie OSP ze sztandarami, za którymi podążali samorządowcy, harcerze, uczniowie i wszyscy mieszkańcy, którym bliskie są patriotyczne tradycje.
Przy obelisku upamiętniającym 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości nastąpiła uroczysta zmiana warty, a samorządowcy, parlamentarzyści i przedstawiciele wszystkich środowisk złożyli kwiaty.
Następnie korowód przemaszerował do Gminnego Ośrodka Kultury, by na sali widowiskowej wspólnie i uroczyście odśpiewać hymn państwowy, po którym słowa do zebranych skierował wójt gminy Wola Krzysztoporska Roman Drozdek.
– Niepodległość nie jest dana raz na zawsze. Trzeba ją stale pielęgnować. Nie bagatelizujmy drobnych rzeczy. Pomoc drugiemu człowiekowi, troska o język, o naszą kulturę – to właśnie one stanowią fundament niepodległej Polski. Niech więc dzisiejsze święto będzie nie tylko wspomnieniem przeszłości, ale także zobowiązaniem wobec przyszłości. Niech będzie przypomnieniem, że Polska jest silna wtedy, gdy silne są jej wartości – miłość, solidarność, wiara i odpowiedzialność. Bo – jak uczył nas wielki Polak, św. Jan Paweł II – „wolność nie jest nam dana, ale zadana”. Niech to zadanie wypełni każdy z nas w swoim domu, urzędzie, ministerstwie, w pracy, w sercu. Jeśli to wspólne zadanie wypełnimy należycie, Polska była, jest i będzie wolna, suwerenna, niepodległa – mówił wójt Roman Drozdek.
Do zebranych zwrócił się także poseł Grzegorz Lorek. – Drodzy Państwo, czy my dzisiaj, będąc 10 listopada 1918 r. w Warszawie, odzyskalibyśmy niepodległość? Pytanie jest fundamentalne. Kiedy Piłsudski przyjechał do Warszawy, jeszcze nie było powstania wielkopolskiego (bo to się wydarzy pod koniec grudnia), nie było powstań śląskich (bo to się wydarzy w ciągu kolejnych trzech lat), na wschodniej granicy walczyliśmy z Ukraińcami, Sowietami i Litwinami. Nie było Mazur, bo nie było jeszcze plebiscytu. Mieliśmy państwo po trzech podziałach, z trzema monetami i do tego z trzema językami. I w tych okolicznościach – nie mając właściwie niczego – nawet biało-czerwonej flagi, 11 listopada zapadła decyzja – tworzymy państwo, tworzymy państwo na niczym, bo niczego nie było. Ale było coś najpiękniejszego – były marzenia i były wartości. (…) Trzej ojcowie założyciele – Dmowski, Paderewski, Piłsudski, różniąc się całkowicie, postanowili – tworzymy tę ojczyznę, to będzie kraj nas wszystkich – mówił poseł Lorek, przypominając także, że to powstała trzy lata później polska konstytucja jako pierwsza na świecie dała prawa wyborcze kobietom. – Jesteśmy naprawdę pięknym i mądrym narodem.
Podczas uroczystości nie zabrakło także muzycznych wzruszeń, a tych dostarczyła Orkiestra Dęta z Gomulina (z którą zebrani wspólnie odśpiewali „Rotę”), a także wspaniali, zdolni, młodzi wokaliści – laureaci I i II miejsc Gminnego Konkursu Pieśni Patriotycznej.
Na koniec wręczono również nagrody w XIII Biegu Niepodległości, honorując uczestników, którzy stanęli na podium.
Na zdjęciach uczestnicy uroczystości niepodległościowych podczas uroczystego przemarszu i koncertu w Gminnym Ośrodku Kultury.
Fot. Anna Wiktorowicz




































































































































































































































































